Zdjęcie przedstawia aktualną piramidę żywienia propagowaną przez Instytut Żywności i Żywienia. Na samym dole piramidy mamy aktywność fizyczną no i super gdyby rzeczywiście tak było w praktyce... Według statystyk jednak do klubów fitness/siłowni uczęszcza tylko 3 % Polaków. Gdy jednak dołożymy do tej liczby osoby które trenują przed telewizorem np. z Anną Lewandowską, Ewą Chodakowską czy Mel B tudzież biegają sobie w parkach to wyjdzie tego wszystko około 20 % populacji. Czyli nadal jest to jedynie jedna piąta całości...

Większość ludzi natomiast tego ruchu raczej nie ma zbyt wiele i wtedy jeśli podstawą żywienia są owoce(wg. piramidy żywienia notowane najwyżej wraz z warzywami), to dla naszego zdrowia metabolicznego jest to istotny "strzał w kolano".

W konsekwencji hodujemy sobie jednostkę chorobową zwaną insulino oporność - dodatkowo rozwijamy również cukrzycę drugiego typu(czyli tą gdy nasza trzustka powoli przestaje produkować insulinę). W tym wypadku(u kanapowych leniuszków - ale również u osób o charakterze pracy siedzącej) - glukoza i fruktoza w którą bogate są owoce nijak będzie miała się jak przepalić podczas aktywności fizycznej. Oczywiście w konsekwencji trafi do tkanki tłuszczowej (żeby tylko!) ale również do naszego krwiobiegu.

Osoby aktywne fizycznie, mogą tych owoców zjeść więcej idąc przykładem samochodu który w wyniku utraty paliwa potrzebuje cyklicznie aby je dolewać bo koniec końców benzyna się skończy a my samochód będziemy... pchać. Organizm jako paliwo wykorzystuje glukozę - osoby mało aktywne fizycznie jednak jako główne źródło energii powinny dać ... tłuszcze! Tłuszcze bowiem nie podnoszą nam poziomu insuliny i w racjonalnych ilościach nie trafiają do naszego mówiąc kolokwialnie "bębenka" lecz dają stabilne źródło energii na dłuższy czas.

Te wisienki, czereśnie i inne smakowite sezonowe kąski warto zostawić sobie na czas kiedy jesteśmy po intensywnym treningu. Wtedy glikogen z naszych mięśni uległ wypaleniu i aby go odbudować idealnie sprawdzą się właśnie cukry proste w tym fruktoza. To jest zdecydowanie najlepsza pora. Niestety przez propagowanie chociażby WHO(Światowa Organizacja Zdrowia) takich a nie innych wzorców żywienia wielu ludzi ma mylne pojęcia na temat owoców i nie zdaje sobie sprawy, że zdrowy cukier z owoców to nadal cukier i nie każdy może sobie na niego pozwolić zbyt często.

Dobry dietetyk potrafi przemycić owoce wraz z takimi produktami, które indeks glikemiczny mają o wiele niższy. Wypada to o wiele lepiej niż podgryzanie cały dzień winogron z miski i prowokowanie wyrzutów insuliny, która koniec końców kapryśnie przestanie zbijać nasz cukier wywołując w najlepszym wypadku tzw. ciąże spożywczą a w późniejszym okresie przyczyni się do podwyższenia złego cholesterolu, niealkoholowego stłuczenia wątroby czy niewydolności nerek. Zamiast więc ślepo wierzyć Piramidom Żywienia, które święcie głoszą, że są dobrze dobrane - lepiej poradzić się kogoś kto się na tym zna. Wtedy nie musimy unikać owoców, wręcz przeciwnie jemy ich całkiem sporo, ale w porach gdy organizm rzeczywiście tego potrzebuje i w odpowiednio zbilansowanym posiłku. 

 

Dietetyk radom
22 lipca 2018
OWOCE - PODSTAWA PIRAMIDY ŻYWIENIA KONTRA FAKTY

KLIKNIJ TUTAJ I ODBIERZ SWOJĄ DARMOWĄ WIZYTĘ :) 

dietetyk radom

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ OPINIE NA MÓJ TEMAT 

OFERTA

KONTAKT

BLOG

Najlepszy Dietetyk w Radomiu według niezależnego serwisu Oferteo.pl

dietetyk radom

O MNIE

dietetyk radom
dietetyk radom
dietetyk radom

 

 

ZADZWOŃ TERAZ !

 tel: 668-000-840

 

       Zadzwoń:

668 - 000 - 840

dietetyk radom

       Kliknij i odbierz darmową wizytę

dietetyk radom